Od pewnego czasu na różnych forach internetowych kipiało od spekulacji na temat nowego Forerunnera. Dziś Garmin oficjalnie zapowiedział urządzenie i trzeba powiedzieć, że będzie to bardzo fajny „diwajs” ;) Wreszcie doczekamy się w pełni wodoodpornego modelu, będzie zatem można z nim spokojnie pływać. Dla triatlonistów to nie lada gratka, dodatkowo 310XT umożliwi zapisywanie wielu różnych aktywności w jednym pliku łącznie z czasem pomiędzy kolejnymi fazami (np. Ironmana :)). Z tego co więcej wyczytałem, to nowy, a raczej wreszcie prawdziwy, algorytm liczenia kalorii, 20h pracy na jednym ładowaniu oraz współpraca z miernikami mocy :) Wypas. Pokażcie mi takiego Polara :) Fajna opcja na rower, jesli ktoś nie będzie chciał nawigować po mapie. A tak poza tym to bardzo fajnie to nowe cudo wygląda, można spokojnie nosić na ręku i się lansować ;). Na dokładkę promocyjne video od Garmina: