Dziś trochę poza GPS ale jak najbardziej bike :). Jakiś miesiąc temu zakupiłem sobie koła Shimano WH-M775, wiadomo nowe koła więcej powera. Wiedziałem że koła te są kompatybilne z UST ale planowałem założyć zwykłe opony. Jednak jak zobaczyłem je z bliska (niby zwykłe koła, a nie ma w nich ani jednej standardowej części) to żal mi się zrobiło doprowadzić nieustannym dobijaniem na zawodach tych pięknych obręczy do stanu agonalnego.
Podobno jak koła są bez dętek to nie dobijają, postanowiłem więc zainwestować i kupić opony UST. Mój wybór padł na identyczne opony, jak te z dętkami których używam od roku: Michelin XCR Dry2. Opony są o 180g cięższe i 2x droższe. Wczoraj wreszcie udało mi się zdobyć brakujące zawory UST do moich nowych kół i podjąłem się złożenia wszystkiego do kupy. Powiem szczerze że obawiałem się że ciężko będzie mi je założyć, no ale nie myślałem że aż tak.
Zanim jednak zabrałem się za zakładanie postanowiłem się trochę dokształcić i znalazłem ten film. Gość na filmie pokazuje wszystko co potrzeba właściwie wiedzieć, wygląda też że zakłada oponę gołymi rękami, tak więc bogatszy o tę wiedzę zabrałem się do dzieła.
Namoczyłem i zacząłem zakładać, 1 strona poszła dość łatwo. Ale druga… Jak doszedłem do kulminacyjnego momentu to okazało się że opona nie ma najmniejszego zamiaru włazić na obręcz mimo całego wysiłku jaki w to wkładałem. Zalałem pół podłogi wodą, ubrałem pełne antypoślizgowe rękawiczki, posmarowałem nawet brzeg opony płynem do mycia naczyń! Jedynym efektem były 2 pęcherze na kciukach. W pewnym momencie byłem gotów poddać się ale w przypływie ostatniej nadziei chwyciłem za zabronione dla UST łyżki. No i po kilku minutach delikatnego operowania dwoma miękkimi plastikowymi łyżkami do opon udało się założyć przednią. Po uszczelnieniu stacjonarną pompką okazało się co prawda że z gapiostwa założyłem ją odwrotnie, ale w sumie zdejmować też powinienem się nauczyć, więc się bardzo nie zmartwiłem. Zdejmuję się o wiele łatwiej niż zakłada. W sumie po jakimś czasie udało mi się założyć prawidłowo obie opony, tylna jednak długo nie chciała się uszczelnić na obręczy, w tym wypadku pomogło więcej wody (woda ułatwia uszczelnienie opony). W sumie 3h walki i założone 2 opony. Jak będę zakładał w tym tempie w razie laczka na zawodach to przyjadę jak już metę zwiną.
No ale czy było warto tak się męczyć? Jak się na tym jeździ?
No cóż powiem szczerze że do teraz jestem wstrząśnięty jak bardzo dętka przeszkadza w czasie jazdy w terenie! Zamyślałem kupić sobie fulla ale na nasze mazowieckie tereny to nie ma chyba sensu. Opony UST zwiększają komfort jazdy o jakieś 50%. Tam gdzie musiałem wstawać z siodełka teraz siedzę i kręcę nie zwracając uwagi na puknięcia jakie wydają opony po najechaniu na jakiś korzeń albo nierówność. Jest większa przyczepność, moją testową góreczkę w lesie (15% po korzeniach) pokonałem bez problemu a zwykle udawało mi się to po starannym wyborze toru jazdy. W zakrętach opony lepiej trzymają, można o wiele bardziej się położyć bez ryzyka utraty przyczepności. Przez to wszystko + lżejsze koła jadę szybciej i bardziej płynnie. Na testowej trasie 1,5h różnica wyniosła 5minut czyli 1km/h szybciej dla UST. Oczywiście to bardzo subiektywne pomiary ale dobrze mi to robi na psychike przed zawodami :).
Reasumując wynalazek jest wart każdej wydanej złotówki oraz 2 pęcherzy na kciukach, które jeszcze ze 2 tygodnie będą się goić.
Maj 15, 2009
Opony UST jak to jest naprawde?
11 komentarzy »
Kanał RSS z komentarzami do tego wpisu. TrackBack URL
Dodaj komentarz
Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.
No to gratulacje. A co do problemow z zakladaniem, to spodziewam sie ze wiekszosc osob by ich wogole nie zalozyla ;). Znajac moc Twojej reki to naprawde musialo byc ciezko!
Pozdrawiam
Komentarz by Maciej — Maj 15, 2009 @ 12:29
Mam nadzieje ze to tylko z nowymi jest tak cieżko. Za 2 razem poszło mi o wiele łatwiej, a na filmie widać że jak gość dochodzi do kluczowego momentu to jest cięcie i widać jak już ma założoną :0.
Komentarz by tomek — Maj 15, 2009 @ 13:09
Pewnie tez uzywa łyzki, wiec nie chcieli pokazac jak „niszczy” obrecz i opone :)
Komentarz by Maki — Maj 16, 2009 @ 22:18
Miałem podobny problem z kołami Crossmax XT i oponami XCR Dry 2. Zauważyłem, że zakładanie drugiej krawędzi opony rozpocząć trzeba dokładnie po przeciwnej stronie niż maszynka i starannie układać oponę w rowku (obie krawędzie). Dopiero wtedy uzeskuje sie wymagany „luz” i można uniknąć stosowania łyżek do opon – względnie pęcherzy na kciukach.
Pozdrawiam
Komentarz by Piotrek — Maj 20, 2009 @ 11:49
Wybaczcie spamik. Mam do sprzedania kilka razy użyte koła Mavic Crossmax XL. Są jak nowe, do UST idealne. Mieszkam w Wa-wie. Mój tel. 510069325
Komentarz by bikemike — Maj 21, 2009 @ 14:03
A paradujesz czasem Tomku w KPN? Chętnie bym pogadał i pooglądał „Twój sprzęcik” ;-)))
Komentarz by SCRUBBY — Czerwiec 21, 2009 @ 15:01
za daleko :) w ogole ostatnio trenuje na szosowym 90% czasu… Tam tez Edge sie niezle potrafi przydac..
Komentarz by tomek — Czerwiec 22, 2009 @ 18:02
Czy do UST potrzebne są specjalne obręcze?
Komentarz by SCRUBBY — Lipiec 2, 2009 @ 11:25
Ano to zalezy… Ja mam zrobione po bożemu, czyli mam koła (obręcze) ust i opony. Można jednak kombinować z opaskami na zwykłą obręcz i płynem uszczelniającym ale ja wole tak jak mam u siebie…
Komentarz by tomek — Lipiec 3, 2009 @ 17:00
witam,mam podobny problem a mianowicie mam nowe opony ust michelin xcr i nowe koła mavic crossmax-y.problem polega nie na założeniu opon ale na ich napompowaniu .Tylnego kółka chłopaki z „TREKA” nie moga napompować wogóle a w przednim ciśnienie trzyma 2 godziny i „flak” używali dosłownie wszystkiego(kompresor,pompka,nabój z Co2,odtłuszczali obręcz,używali mleczka ,wody, „Ludwika” )i brak porządanego efektu do tej pory. Może ktoś ma jakieś pomysły????
Komentarz by wojtas070 — Marzec 16, 2010 @ 9:51
No ciezko cos poradzic, generalnie jak opona ust zassie i chwyci te brzegi to połączenie jest szczelne i powietrze ucieka moze troche szybciej niż z dętki. No ale nie w 2h tylko np w 2 tygodnie. Napompowanie koła to jest pewien problem ale kompresor z dużą ilością powietrza daje rade. Ja swoje uszczelniam pompką stacjonarną ale trzeba uważać żeby opona np nie stała na ziemi bo wtedy cieżko uszczelnić. W najgorszym razie można kogoś poprosić by trzymał koło w powietrzu albo położyć je bokiem i załadować dużo powietrza. Jeśli to nie działa to coś zepsute z tymi crossmaxami. No i polewać wodą brzegi woda pomaga uszczelnić.
Komentarz by tomek — Marzec 16, 2010 @ 18:12